Komunikaty

Za darmo uczniowie i studenci czy wszyscy?

Wprowadzenie bezpłatnej komunikacji to temat, który pojawiał się wielokrotnie w rozmowach pomiędzy władzami Jastrzębia-Zdroju i Międzygminnym Związkiem Komunikacyjnym. Omawiany był również przez Zarząd MZK. Po raz pierwszy komunikacja za 0 zł w Jastrzębiu była przedmiotem szerszej dyskusji podczas obrad Zgromadzenia Delegatów MZK z udziałem przedstawicieli wszystkich 10 gmin tworzących Związek. Udział w spotkaniu, które odbyło się 26 sierpnia wzięli także radni z Jastrzębia.

Obecnie brane pod uwagę są dwa warianty. Pierwszy proponowany przez prezydenta Jastrzębia-Zdroju zakłada wprowadzenie komunikacji bezbiletowej dla wszystkich mieszkańców tego miasta. Miałaby pojawić się tzw. "Karta Jastrzębianina". W tym wariancie pasażerowie z innych miejscowości podróżujący przez Jastrzębie byliby zobowiązani do zakupu biletów.    

Drugi wariant proponowany przez władze MZK zakłada bezpłatną komunikację dla uczniów i studentów. Benedykt Lanuszny, dyrektor Biura MZK wysunął śmiałą propozycję zakładającą brak opłat dla uczniów i studentów na terenie całego Związku, a więc także w ośmiu pozostałych miejscowościach (w Żorach od kilku lat komunikacja jest bezpłatna).

MZK szacuje, że wprowadzenie taryfy zerozłotowej dla wszystkich mieszkańców Jastrzębia to dodatkowy koszt około 5 mln zł. - Jak pokazuje doświadczenie Żor, gdzie wprowadzono komunikacje bezbiletową, czy Pawłowic, gdzie płaci się złotówkę za cały dzień jazdy, lawinowo wzrosła liczba wozokilometrów. Mieszkańcy masowo domagali się kolejnych linii i kursów, a lokalne władze, nie mając zbytnio pola manewru, realizowały te postulaty, co pociągnęło za sobą dodatkowe koszty - twierdzi Benedykt Lanuszny. W przypadku Żor liczba wozokilometrów od 2012 roku wzrosła o ponad 250 tysięcy, a koszty zwiększyły się blisko dwukrotnie z 2 do 3,6 mln zł. W Pawłowicach liczba wozokilometrów wzrosła o 57% (był okres gdzie wzrost wynosił nawet 68%), a koszty osiągnęły blisko 1,8 mln zł (w 2012 r. był to 1 mln 155 tys. zł).  

Wprowadzenie bezbiletowej komunikacji tylko dla mieszkańców Jastrzębia powoduje kolejne perturbacje dla Związku. To m.in. spadek liczby pasażerów na liniach płatnych, a także problemy z weryfikacją pasażerów spoza Jastrzębia. - Z pewnością musielibyśmy zwiększyć liczbę kontrolerów, by wyegzekwować płatność od osób mieszkających w innych gminach. Tam obowiązywałaby w dalszym ciągu komunikacja odpłatna. W Żorach bez biletu jeżdżą wszyscy, nawet ci spoza miasta, więc kontrola nie jest konieczna - wyjaśnia Benedykt Lanuszny. Dodaje ponadto, że wprowadzenie zmian, o których mowa wymaga wypowiedzenia umowy przewoźnikowi - firmie Warbus. Jest ona ważna jeszcze 9 lat i może być "anulowana" w przypadku wystąpienia Jastrzębia ze Związku lub jego likwidacji. Zmiany, o których mowa nie są przesłanką do rozwiązania kontraktu.   

Władze MZK proponują wprowadzenie komunikacji bezbiletowej dla uczniów i studentów poszerzając w ten sposób wachlarz pasażerów jeżdżących za 0 zł. Obecnie taryfa ta dotyczy dzieci do 4 roku życia i seniorów powyżej 70 lat. - Zmiana ta zapewniłaby darmowe przejazdy komunikacją miejską dla 80% pasażerów z Jastrzębia. Również od strony technicznej ten wariant byłby łatwiejszy do realizacji w takim mieście jak Jastrzębie, gdzie sieć komunikacyjna jest duża. Nie mówię już o kosztach, które byłyby znacznie niższe - uważa Daniel Wawrzyczek, przewodniczący Zarządu MZK.    

Janusz Buda, wiceprezydent Jastrzębia-Zdroju i członek Zarządu MZK podczas obrad Zgromadzenia delegatów powtórzył, że Jastrzębie nie ma zamiaru obciążać kosztami jastrzębskiej komunikacji innych gmin. - Karta Jastrzębianina jest jedną z opcji, nad którą warto dyskutować. To nie jest Kasa Chorych. Tutaj każdy płaci na tyle na ile korzysta. My również nie chcemy, aby inni płacili za nas - twierdzi Janusz Buda. Jego zdaniem  wprowadzenie komunikacji bezbiletowej dla wszystkich mieszkańców jest możliwe. Radna Alina Chojecka pytała z kolei o racjonalizację kosztów Związku. W odpowiedzi usłyszał, że kilka tygodni temu Związek opracował dokumenty z propozycjami ograniczenia wydatków. Jedną z nich jest ograniczenie kursów obsługujących dworzec autobusowy przy ul. Północnej. Brakuje pasażerów, a kierowcy wożą przysłowiowe powietrze. Roczny koszt to ponad 800 tys. zł. - Od lat władze Jastrzębia miały nadzieję na ożywienie dworca i nie było zgody na ograniczenia czy likwidację kursów. Domagano się nawet, by przebiegała przez dworzec linia E-3. Teraz jest inaczej. Pojawiła się szansa co najmniej ograniczenia liczby autobusów, co da spore oszczędności - mówi Daniel Wawrzyczek, przewodniczący Zarządu MZK.  

Ocena: 4/5 (5)
Liczba wejść: 3138
Czerwionka-Leszczyny
Jastrzębie-Zdrój
Marklowice
Mszana
Pszów
Radlin
Rydułtowy
Suszec
Żory
Pawłowice
Facebook